Nowe czasy i nowe wyzwania

Nowe czasy i nowe wyzwania

Misja w Monasao to tylko 45 lat historii Pigmejów Bayaka w Republice Środkowoafrykańskiej. Przez wieki żyli oni z dala od wielkich skupisk ludzi w niedostępnych obszarach lasów tropikalnych centralnej Afryki. Kiedyś, wiele się o nich nie mówiło, a to co zostało powiedziane obrosło w mity i wielokrotnie krzywdziło ich. Dlatego kilkanaście lat temu, mała grupa tej społeczności postanowiła uwolnić się od uprzedzeń na ich temat i ogólnej społecznej dyskryminacji jaka ich dotykała od pokoleń, na obszarach gdzie zamieszkiwali. Ich decyzje i działania miały charakter tymczasowy, ale okazały się długofalowe i bardzo głęboko zmieniły życie Pigmejów Bayaka.

Kiedyś, Pigmej w oczach innych był „podczłowiekiem” ponieważ żył w lesie jak zwierzęta bez stałego miejsca pobytu, bez pola, bez domu i był bardzo skromnie ubrany. Nie chodził on do szkoły, do kościoła, nie miał struktury społecznej właściwej dla typowej wioski. Jako osoba niewykształcona był bardzo często wykorzystywany do ciężkich prac polowych lub leśnych, gdzie kary cielesne były także formą zapłaty za prace, które mu nie wyszły lub gdy zostały źle ocenione.
Chociaż są jeszcze wyjątki, to obraz ten stał się przeszłością. Pigmejom żyje się dzisiaj dużo lepiej za sprawą pracy, jaką oni sami włożyli w swoje życie. Przy wieloletniej współpracy z działaniem Kościoła katolickiego i misjonarzy tam pracujących (gdzie SMA obecne jest od samego początku), Pigmeje z trzech wiosek w Belemboke, Monasao i Mabondo stale budują swoją lepszą przyszłość, a Bóg im błogosławi ponieważ daje im odwagę, pomysły, wizję przyszłości oraz ludzi, którzy chcą tak z bliska, jak i z daleka towarzyszyć im na tej drodze.

Nowe czasy przyniosły jednak nowe problemy i nowe wyzwania. Oto kilka przykładów:
1. Młodzież pigmejska urodzona w nowej rzeczywistości, korzysta wprawdzie z lepszych praw wywalczonych dla nich przez dziadków i rodziców, ale niestety, nie potrafią ich jeszcze obronić wobec ataków. Ataki te przychodzą ze strony osób, które osiedliły się w Monasao w ostatnich 15 latach i które nie wiedzą skąd wzięły się w niej szkoła, kościół, przychodnia, świetlica, boisko sportowe, targ itd. Przybysze osiedleni w wiosce w ostatnich latach korzystają bez ograniczeń z wszelkich dóbr materialnych Monasao, ale poprzez utrwalone w głowach stereotypy na temat Pigmejów z przeszłości ponownie wykluczają ich z uczestnictwa w sprawiedliwym podziale tych dobrodziejstw i popychają ponownie w nowe formy biedy i uzależnienia we wspólnych relacjach. Dlatego Pigmeje na nowo stają się parobkami, wioskowymi nieudacznikami oraz prostakami w brudnym ubraniu, bez domu i bez pola.

2. Stąd bardzo mocno stawiamy na edukację i wszelkiego rodzaju całościową formację osobową Pigmejów. W niej ogromne znaczenie ma ewangelizacja, która motywuje do działania, ale też do zaangażowania się w rozwój tak osobisty jak i społeczny. Z takiej formacji powstają dzisiaj pierwsze „elity”, które potrafią wziąć na siebie odpowiedzialność za innych i doprowadzić do unormowania we wzajemnych relacjach między różnymi grupami etnicznymi (dzisiaj mamy pierwszego Pigmeja na uniwersytecie w Bangi studiującego prawo cywilne). Obecność Misji katolickiej i zaangażowanie w nią SMA pozwala stanąć w obronie praw pigmejskich. Obecność ta jest stale niezbędna oraz pożądana. Dla przykładu, angażując się mocno w formację młodego pokolenia ( Duchowa Adopcja, „Mungo ti ngia” czy szkoła ORA, nauka szycia itd.) staramy się o Pigmejów świadomych swoich wartości, swojej kultury, ale też i wad. Wierzymy, że w nadchodzących latach będą oni w stanie zadbać o swoją przyszłości, że powalczą bardziej świadomie o swoje prawa w zderzeniu z różnymi negatywnymi zjawiskami społecznymi tego regionu, w którym zamieszkują (miedzy innymi destrukcyjny wyrąb lasu przez podmioty zagraniczne).
Dobrym tego przykładem są tez katechiści w kościele, nauczyciele w szkole ORA (Observer, Réfléchir, Agir) oraz pielęgniarze w przychodni zdrowia. Jest to grono, które potrafi już wziąć udział w pracy dla wspólnego dobra i to na wielu płaszczyznach działania. Jednak jest ich stale za mało, aby spowodować przewagę w działaniu. Tę skromną grupę trzeba stale podtrzymywać na duchu w codziennej pracy. Musimy pomagać im też materialnie i intelektualnie. Jeśli zabraknie im pomocy, zmniejszy się ich zaangażowanie, które jest tak naprawdę tym prawdziwym motorem napędzającym wyobraźnię oraz dobre postanowienia na przyszłość. Potrzebna jest im w tym wszystkim świadomość, że nie pozostali sami, że to co dzisiaj robią ma przyszłość, że sprawy idą w dobrym kierunku.

3. Innym równie ogromnym polem naszego działania misyjnego stanowi zaangażowanie w zdrowie Pigmejów. Bez naszego ośrodka zdrowia wielu z nich nie miałoby możliwości dostępu do podstawowej opieki zdrowotnej. Każdego miesiąca od kilku lat mamy około 300 konsultacji miesięcznie. Malaria, niedożywienie, choroby skóry, pasożyty, gruźlica, wypadki czy nawet trąd dziesiątkowałby naszą populację, gdyby nie było dostępu do leków. Średnia zaś wieku, która dzisiaj wynosi ok. 50 lat z pewnością by się obniżyła. Jak ważne jest to wszystko, widzimy na przykładzie pandemii Covid-19. Chociaż nie możemy narzekać, bo do tej pory nie dała się nam ona mocno odczuć. Chcielibyśmy także w przyszłości operować na miejscu przypadki przepuklin lub innych dolegliwości za sprawą fachowców, których chcemy zaprosić do współpracy z różnych stron świata, by nie tylko nam pomogli, ale by oni także zdobyli doświadczenie medyczne w Afryce.

Dlatego, kochani Darczyńcy, chcę Wam podziękować za wszelkiego rodzaju wsparcie w prowadzeniu Misji Monasao jakie otrzymałem w ostatnich miesiącach z Waszej strony. Środki te będą w całości przeznaczone do działania wg Waszego pragnienia: ośrodek zdrowia, budowa domu katechezy Emmanuel, szkoła ORA, Duchowa Adopcja, dostęp do wody pitnej i oczywiście na ewangelizację, bez której całość by się nie trzymała lub miałaby doraźny charakter. To są konkrety, które przekładają się na całe życie naszej wioski w kontekście, o którym mówiłem na początku.

Życzę Wam wszystkim wiele błogosławieństwa Bożego i zapewniam o duchowej łączności. A moi parafianie oraz podopieczni wspierają Was modlitewnie, szczególnie teraz, w czasach naznaczonych walką z Covid -19. Z poważaniem.


Comments are closed.