Puste obietnice

Puste obietnice

Misja w Monasao gościła pod swoim dachem Rebekah Myers, studentkę, która przez pięć miesięcy poznawała życie Bayaka oraz zmiany jakie powoduje w ich środowisku otwarty trzy lata temu tartak „SINFOCAM”, oddalony 12 km od naszej wioski. Wyrąb drzewa w Republice Środkowoafrykańskiej oraz jego sprzedaż poza granicami to stałe źródło dochodu dla tego kraju, ale też pewna dewastacja naturalnego środowiska życia Pigmejów Bayaka, ich domu. Niestety, nie mają oni dzisiaj wielkiego wpływu na to co ktoś robi w ich domu. Oficjalna wersja tartaku z chińskim źródłem finansowania brzmi: „nie przyjechaliśmy tutaj by niszczyć, ale by zagospodarować drzewostan waszego lasu tropikalnego w taki sposób, aby każdy kto w nim posiada jakiś interes mógł na tym skorzystać.” Trudno przekonać się do tego stwierdzenia z punktu widzenia gospodarzy tego lasu, samych Bayaka. Od trzech lat drzewo jest wywożone z naszego regionu na ogromnych ciężarówkach z wielkim natężeniem. Jednak nie widać, by w tym czasie, ktoś ofiarował coś w zamian Pigmejom, gospodarzom tego miejsca. A na początku prac tartaku było wiele zapewnień i obietnic rozwoju tego regionu. Jak to więc będzie za 40 lat? Bo na tyle opiewa aktualne pozwolenie na wyrąb tutejszego lasu. Nie mamy na to jeszcze odpowiedzi. Ale dobrze, że niektórzy już dzisiaj zaczynają się zastanawiać nad tym pytaniem i problemem jutra. Rebekah przyjechała do nas, by się przyjrzeć temu z bliska. W jej artykule załączonym poniżej znajdziemy informacje, które pokazują dlaczego znalazła się w Monasao.

« 1 z 2 »

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Dzień Karako

Dzień Karako

Tak nazywamy w Monasao dzień otwarcia spichlerza misyjnego, w którym od września do kwietnia każdego roku przetrzymywane są orzeszki ziemne (karako) przeznaczone na nowy zasiew. Jeszcze w nie tak odległych czasach spichlerzem dla Pigmejów był las. To on żywił i dawał schronienie. Był pewnego rodzaju domem, gdzie obfitość owoców leśnych oraz zwierzyny stanowiły wystarczająco bogatą dietą potrzebną do życia.

« 1 z 2 »

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Sami Swoi

Sami Swoi

Kto nie kojarzy tych dwóch słów ze słynną filmową historią Kargulów i Pawlaków? Przywiązanie do ziemi, ale też ludzkie słabości stały się źródłem konfliktu między dwoma sąsiadami. Podobną historię przeżywaliśmy w ostatnich dniach w Monasao. Powodem do kłótni nie była źle zaorana ziemia, ona u nas nie ma jeszcze tak znaczącej wartości, ale zagubiony pocisk ze śrutów do prymitywnie wykonanej strzelby w cenie 1000 CFA (6 zł) oraz nadużyty alkohol. Albert M. popił sobie wcześniej za czyjeś pieniądze, a gdy już tracił jasność umysłu wymyślił w swej podświadomości, że następnego dnia pójdzie na polowanie. Przedtem musi tylko odzyskać schowany u swojego sąsiada Chico M. nabój do wypożyczonej broni.

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Kanza

Kanza

Tak nazywa się wioska położona 15 km od Monasao, w której to 8 kwietnia po raz pierwszy w historii odbył się chrzest 48 dorosłych osób. Był to pierwszy chrzest katolicki na terenie tej wioski, ponieważ przez lata mieszkał w niej pastor jednego z tutejszego kościoła protestanckiego, który nie pozwalał Pigmejom przystąpić do Kościoła katolickiego. Powodem była zazdrość.

« 1 z 3 »

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Budowa nowej przychodni

Budowa nowej przychodni

Od trzech miesięcy misja Monasao prowadzi budowę nowego skrzydła budynku przychodni (135m2). Budynek dotychczasowej nie wystarcza, by zapewnić opiekę medyczną na odpowiednim poziomie dla ciągle wzrastającej liczby mieszkańców Monasao. W ostatnich miesiącach, dzięki naszym codziennym wysiłkom oraz obecności i pracy dr Emilki przyjmujemy na konsultacje ponad 350 chorych osób miesięcznie.

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Szkolenia medyczne w Monasao

Szkolenia medyczne w Monasao

Misja Monasao organizuje cykl szkoleń medycznych dla pracowników przychodni naszego regionu. Dwudniowe szkolenia odbywają się każdego miesiąca. Uczestniczy w nich regularnie kilkunastu pracowników medycznych z Monasao oraz 5 miejscowości znajdujących się w promieniu 50 km od Monasao. Szkolenia prowadzi polska lekarka – specjalista chorób wewnętrznych – Emilia Bylicka, która pracuje na naszej misji od czerwca ubiegłego roku.

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Smutny, ale piękny zwyczaj

Smutny, ale piękny zwyczaj

W ostatnim tygodniu ubiegłego roku przeżyliśmy smutne chwile związane ze śmiercią syna nauczyciela naszej szkoły ORA w NgeyNgey – wiosce sąsiadującej z Monasao w odległości 2 km. Śmierć dziecka jest wstrząsającym wydarzeniem tym bardziej, gdy jest to śmierć tragiczna i niespodziewana.

« 1 z 2 »

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Katechumenat w Kanzie

Katechumenat w Kanzie

Niedawno odwiedziliśmy niewielką wioskę – Kanza – położoną 15 km na południe od Monasao. Miejscowość ta przeżywa obecnie pierwszą ewangelizację – nie ma tu ochrzczonych chrześcijan, a liczne grono mieszkańców, którzy uczestniczyli we mszy św. dopiero przygotowuje się do przyjęcia chrztu. Uczestnictwo we mszy św., gdzie tylko kapłan przyjmuje komunię świętą jest specyficznym doświadczeniem w takich miejscowościach Afryki jak Kanza. Mimo, iż uczestnicy mszy św. dopiero zaczynają swoją relację i przygodę z Jezusem z Nazaretu to trzeba przyznać, że ich postawa w trakcie nabożeństwa, głębokie skupienie i radosne oczekiwanie mogą być pozytywnym przykładem dla „doświadczonych” braci w wierze.

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Ślub wiceprzewodniczącego rady parafialnej

Ślub wiceprzewodniczącego rady parafialnej

Niedawno wybraliśmy się na wyjątkową uroczystość ślubu wiceprzewodniczącego rady parafialnej do leżącego na terenie naszej parafii miasteczka Bayanga. Leży ono 50 km na południe od Monasao. Bayanga jest zupełnie inna niż Monasao: jest kilkukrotnie większa, znajdują się tutaj ważne instytucje: szpital, policja, targ, merostwo oraz międzynarodowa organizacja ekologiczna WWF, która zatrudnia ponad 200 mieszkańców na wysokopłatnych stanowiskach. W Bayandze nie mieszkają Pigmeje, którzy stanowią przecież o wyjątkowym charakterze misji Monasao.

« 1 z 3 »

Czytaj dalej! Czytaj dalej!

Kino letnie

Kino letnie

Od połowy listopada do przełomu lutego i marca panuje w Monasao i okolicy pora sucha. Jest to stosunkowo krótki okres jak na afrykański kontynent – przez pozostałe 8-9 miesięcy w ciągu roku doświadczamy częstych i intensywnych opadów deszczu. Jest to zawsze wielkim zaskoczeniem dla nowych gości misji Monasao, którym Afryka kojarzy się z upałami i doskwierającym słońcem.

Czytaj dalej! Czytaj dalej!